W dawnych wiekach każdy, kto chciał wjechać z miasta do królewskiego zamku górującego nad przemyskim grodem musiał przejść lub przejechać przez ul. Grodzką biegnącą z południowo-zachodniego narożnika placu rynkowego do bramy Grodzkiej, przez którą wiodła droga do przemyskiego zamku.
Ulica Grodzka położona na stromym terenie, biegnąca pomiędzy stromą skarpą wzgórza katedralnego z lewej strony i równie pochyłym terenem należącym do klasztoru dominikanów po prawej stronie, nie była gęsto zabudowana. Przez cale wieki po jej lewej stronie stały niskie parterowe lub jednopiętrowe domy o drewnianej bądź drewniano - murowanej konstrukcji. Około roku 1609 dominikanie zbudowali mur dzielący teren ich klasztoru od powstałego zapewne w tym samym czasie domu sióstr dominikanek, których konwent założyła w Przemyślu Magdalena Dobrostańska na mocy przywileju króla Zygmunta III Wazy z dnia 8 lipca 1591 r.
Z klasztorem dominikanek związana jest jedna z najpiękniejszych i romantycznych historii z dziejów miasta opowiadająca o śmiałym i romantycznym wyczynie szlachcica Samuela Kurdwanowskiego, który w roku 1635 porwał z klasztoru swoją ukochaną Eleneorę Szczawińską, a następnie potajemnie ją poślubił. Okazały budynek klasztoru powstał w roku 1620, a czterdzieści cztery lata później położono kamień węgielny pod budowę kościoła, którego budowę zakończono dopiero w 1693 roku. Świątynia posiadająca trzy ołtarze pod wezwaniem św. Katarzyny z Sieny nie przetrwała nawet stu lat. Kościół stojący prawdopodobnie po lewej stronie gmachu klasztoru został rozebrany przez austriackich zaborców na przełomie XVIII i XIX w. po kasacie klasztoru za czasów cesarza Józefa II.
W budynku klasztornym został wówczas umieszczony szpital wojskowy, a w roku 1890 w gmachu przy ul. Grodzkiej 8 urządzono kasyno wojskowe dla przemyskiego garnizonu (k.u.k. Militär – Kasino In Przemyśl) po przeniesieniu szpitala wojskowego do nowopowstałego kompleksu budynków przy ul. Słowackiego.
Warto podkreślić, że również po odzyskaniu niepodległości gmach pełnił funkcję kasyna dla kasyna wojskowego X Okręgu Wojskowego Przemyśl, a we wrześniu 1939 roku właśnie w dawnym klasztorze mieścił się sztab dowództwa obrony miasta. Po roku 1944 do czasów współczesnych również był to obiekt wojskowy, jeszcze kilka lat temu mieściła się w nim siedziba Wojskowego Klubu Garnizonowego, Garnizonowego, a także kino „Kosmos”. Obecnie w dawnym gmachu klasztoru dominikanek mieści się nowa siedziba Przemyskiej Biblioteki Publicznej im. Ignacego Krasickiego.
 |
| Panorama Przemyśla z widokiem na ul Grodzką. Zdjęcie ze zbiorów prywatnych M. Dumy. |
Patrząc na fotografię ukazującą panoramę Przemyśla, wykonaną prawdopodobnie w latach osiemdziesiątych XIX wieku, ujrzymy na pierwszym planie widok ul. Grodzkiej, której zabudowa niewiele się zmieniła od czasów kasaty klasztoru końcem wieku XVIII do czasów wykonania zdjęcia. Według „Spisu ulic, placów i domów w mieście Przemyślu” z roku 1899 (Kalendarz przemyski na rok pański 1899, wyd. Józef Styfi) po lewej stronie ulicy było 9 domów, a z tego część były to zabudowania o charakterze wolnostojących „dworków”, oraz 5 budynków po prawej stronie ulicy idąc od Rynku zgodnie z numeracją. Dziś mało kto pamięta, że jeszcze przed wojną w miejscu obecnej skarpy stały malownicze dworki. W czasie, kiedy powstała prezentowana fotografia jedynie w części ulicy położonej na wprost ul. Spadzistej (obecnej ul. W. Waygarta) i ul. Krętej (obecna ul. P. Kmity) stały już nowe piętrowe kamienice. Dalej nowa zabudowa o charakterze wielkomiejskim powstawała w końcowej częsci ul. Grodzkiej (nr 17,19 i 21)., granicząc z ulicą Zieloną (obecna ul. F. Chopina), piętrowe kamienice stały również w części ulicy sąsiadującej z Rynkiem. Na wprost nieistniejącej drugiej bramy do ówczesnego szpitala wojskowego, wciśniętej pomiędzy gmach poklasztorny, a niewielki, dziś nieistniejący dom J. Adamowskiego (Grodzka nr 10) widać na zdjęciu plac budowy nowego budynku. Na ulicy stoją furmanki z materiałami budowlanymi, a z ziemi wyłania się część piwniczna nowej kamienicy przy ul. Grodzkiej 15, której właścicielem końcem XIX wieku był Leon Schwarz. W budynku tym mieściła się również drukarnia prowadzona przez właściciela nieruchomości. Po prawej stronie nie istnieje jeszcze neogotycki budynek (obecnie nieistniejący budynek widoczny jest na pocztówce z roku 1910 r.)), na którego miejscu w okresie późniejszym zbudowano do dziś istniejący Gmach Domu Katolickiego Roma. Wielu dorosłych mieszkańców naszego miasta pamięta również Kino „Roma” mieszczące się w tym budynku z wielkim neonem rozświetlającym wąską ulicę Grodzką. Nie ma również kamienic stojących na wprost istniejących obecnie budynków prz Grodzkiej nr 1 i 3. Przy ul. Grodzkiej 3, gdzie obecnie mieści się między innymi siedziba zasłużonego dla miasta i regionu Instytutu Południowo-Wschodniego. Niegdyś mieściło się tam Towarzystwo „Niwa”, które było również właścicielem kamienicy.
 |
| Po lewej siedziba nieistniejącego juz kina Roma |
Niestety w czasie walk niemiecko-sowieckich w czerwcu 1941 roku kamienice przy ul. Grodzkiej przylegające poprzez podwórka do okazałego budynku Rynek 23, wraz z nim zostały zniszczone, a później rozebrane. Dziś trudno sobie wyobrazić, jak wąska była ul. Grodzka w swej początkowej części wychodzącej z południowo-zachodniego narożnika średniowiecznego Rynku. Jedna z najstarszych ulic miejskich raz na zawsze straciła swój wyjątkowy charakter.
Zaciekawił Cię artykuł? Poleć go swoim znajomym :)